Czy ktoś pomyślał o 450 młodych piłkarzach?

NASZ Klub GKS Bełchatów, który składa się z zawodników, trenerów, rehabilitantów, pracowników administracyjnych, składa się również z 450 młodych cudownych sportowców, którzy już od najmłodszych lat, zanim pójdą do szkoły, pierwsze kroki stawiają na murawie, aby spełniać swoje największe marzenia.

Czy ktoś się choć chwilę zastanowił się co się stanie gdy GKS Bełchatów pójdzie na dno?

Osoby związane z klubem poradzą sobie. Piłkarze podpiszą inne kontrakty, wspaniali trenerzy dostaną inne propozycje, pracownicy administracyjni pewnie zostaną, chociaż jak zmieni się liga to i administracja pewnie się zmieni i znajdą inną pracę. Ciężką pracą GKS znów wypłynie na szerokie wody.

A co z grupą 450 dzieci i młodzieży, która jest związana od zawsze z klubem?

Młodzi ludzie pełni pasji, zaangażowania i poświęcenia, dla których jedyną słuszną drogą jest pika nożna.Co z nimi?
Co Ci młodzi ludzie mają w tej sytuacji zrobić ze swoim dalszym życiem.?

Czy ktoś tam na górze w trakcie knucia i zacierania rąk pomyślał o nich?

Co te dzieci będą czuły, jak potoczy się ich los, czym wypełnią czas i pustkę.Na boisku trenują kilka razy w tygodniu, a w weekendy niejednokrotnie na wyjazdach reprezentują barwy klubu, miasta, powiatu, województwa, a nawet barwy narodowe podczas spotkań międzynarodowych?
Co im powiecie? Ja nie mam pomysłu na słowa – a raczej jestem wygadana.

Serce, jak wielkie oddają dzieci w rozwój techniczny, mentalny, psychiczny, niejednokrotnie okupiony łzami, urazami, ciągłą rehabilitacją oraz wyrzeczeniami na tle towarzyskim oraz edukacyjnym wiedzą one same, Trener, który też był piłkarzem i ich rodzice, którzy każdego dnia zagrzewają swoje dzieci do działania.
Rodzice, którzy swoje życie podporządkowują rozwojowi pasji swoich dzieci. To jest styl życia całej rodziny, na który rodzina decyduje się dla dzieci.

Każdy, kto miał pasje wie, jak wiele człowiek jest w stanie poświęcić dla niej. Każdy kto miał pasje, wie co się dzieje ,
gdy już nie może się jej poświęcić. Te wszystkie uczucia są w głowach wychowanków, którzy wiedzą o trudnej sytuacji klubu
i płaczą gdy rozmowa jest o sytuacji, w której klub się znalazł.

Dziesięcioletni, jedenastoletni piłkarze rozmawiają o trudnych sprawach klubu. To jest przerażające jaki ciężar dźwigają dzieci, bo finalnie to one zostaną na lodzie.

Cała grupa 450 młodych sportowców zostanie bez niczego. Zapiski, o finansowaniu rozwoju młodych zawodników nic nie da. Tego po prostu nie będzie, bo zapiski nie tyczą młodych sportowców GKS Bełchatów tylko całego województwa.

Łudziłam się, że spotkania i rozmowy z ważnymi ludźmi,( tak by się wydawało), którzy decydują bezpośrednio o losach innych ludzi, w tym również,( a może przede wszystkim Ci), którzy decydują o losach dzieci, po ludzku podejdą do sprawy. To naprawdę bardzo poważna sprawa i nie można jej spychać do rangi „Chcemy damy kasę, nie chcemy i nie damy kasy -bo nie.”( Bo przecież można napisać coś, co będzie tłumaczyło dlaczego kasy nie damy. )

Jak bardzo pomyliłam się co do osób mających bezpośrednio wpływ na los Klubu.
Zainteresowanie sięgające najdalej do własnego ogródka i własnych interesów, które mogłyby na tym ucierpieć.

Wielu liczy na zakup Klubu za przysłowiową złotówkę i dlatego nikt nie jest w stanie tego zmienić, a jeśli ktoś śmiałby to zrobić szybko dostanie po łapkach. Skąd to wiem?

Jeszcze wierzę. Jest nowy Zarząd, wszystko jest możliwe.

źródło: facebook

Poprzedni wpis

Zapalił się Citroen na Zawadach.

Kolejny wpis

Blisko 7 milionów dotacji na pomoc dla osób niepełnosprawnych.